niedziela, 9 sierpnia 2015

Smaki Tajlandii - PAD THAI

Dziś przedstawię Wam wspomnienie udanej wyprawy do Tajlandii. Muszę przyznać że tamtejsza kuchnia jest bardzo oryginalna, ale też bardzo smaczna (mimo, że baaardzo ostra ). Prawie wszystkie potrawy, które spróbowałam były bardzo pikantne ale też bardzo aromatyczne. Bardzo żałowałam, że nie zrobiłam więcej zdjęć oryginalnych potraw, ale może jeszcze kiedyś będę miała okazję :) Poz tym smak warzyw, nawet tych z supermarketu, przypominał smak warzyw z ogrodu babci.
Dziś przedstawię Wam popularną w Tajlandii i robioną w zasadzie błyskawicznie na ulicy potrawę o o nazwie PADTHAI. Jest to nic innego jak makaron usmażony z jajkami, warzywami i kurczakiem. Aby odzwierciedlić jak najbardziej smak potrawy posiłkowałam się warzywami mrożonymi z kiełkami , grzybami etc. oraz specjalnym sosem, który zakupiłam w sklepie podczas tygodnia azjatyckiego. 


Składniki:

750 g warzyw mrożonych w stylu azjatyckim (w sklepach dostępna jest również mieszanka tajska)
1 cebula
2 ząbki czosnku
3 łyżki sosu sojowego
4 jajka
250 g makaronu ryżowego
pół szklanki sosu do pad thai
pęczek szczypiorku

Wykonanie:

Ze wszystkich składników wyjdzie około 4-5 porcji, dlatego opierając się na doświadczeniu z poprzednich prób przygotowania pad thai tym razem użyłam do smażenia dużego garnka z grubym dnem. Czosnek posiekać na cienkie plasterki, Cebulę obrać i pokroić w kostkę, oba składniki zeszklić na oleju. Dodać jajka, chwilę smażyć aż się zetną. Dodać sos sojowy i kurczaka. Podsmażyć chwilę aż kurczak z każdej strony będzie podsmażony. Dodać warzywa i wszystko dokładnie wymieszać, dusić co jakiś czas mieszając aż warzywa będą miękkie. W międzyczasie przygotować makaron według przepisu na opakowaniu. Gdy warzywa będą miękkie dodać makaron, sos do pad thai i dokładnie wszystko wymieszać, smażyć jeszcze chwilę aż wszystkie składniki dobrze się połączą. Doprawić sosem sojowym jeśli jest taka potrzeba. Na koniec wsypać posiekany szczypiorek i wymieszać. Gotowe.


* Można użyć makaronu Tagliatelle Barilla, gotując go al dente i postępując tak samo jak z makaronem ryżowym.

2 komentarze:

  1. Wygląda smakowicie! :) Już wiem co przygotuję juro na obiad, dzięki! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmm ciekawe trzeba będzie to sprawdzić :)

    OdpowiedzUsuń